25 Apr 2012

Pięć języków miłości

Bądźmy poliglotami
– poznawanie języków miłości

Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja, miłość, te trzy;
lecz z nich największa jest MIŁOŚĆ
(1 Kor. 13, 13)

 Jakie są języki miłości?

Wielu Czytelników może czytać z niedowierzaniem (tak jak zaskoczyło to słuchających), alW piątkowy wieczór (23 marca 2012 roku) w sali NOT-u odbyła się konferencja prowadzona przez Urszulę Nawrot w ramach Forum Kobiet. Miało w niej szczęście uczestniczyć ok. 70 osób. Prelegentka zaproponowała poznanie teorii języków miłości, której twórcą jest Gary Chapman. e rzeczywiście jest pięć sposobów komunikowania miłości. Co więcej – każdy odbiera jeden z tych sposobów, jako swój własny i … może nie rozumieć innych języków. Ale pocieszające jest to, że jeden z tych języków może być językiem macierzystym i dominującym, ale inne mogą być wyuczone. Ten macierzysty, niejako wrodzony język miłości sprawia, że chętniej nim „mówimy” i chętniej go „słuchamy”.

A oto omawiane języki miłości:

Język 1. Afirmacja, czyli „kocham Cię”

 Osoby z tej grupy cenią sobie nade wszystko słowa, bez nich „więdną”. Lubią mówić najbliższym, że ich kochają, wysyłają smsy, pozostawiają kartki, listy i liściki. Najchętniej z innymi porozumiewają się tym językiem, czyli lubią mieć słowne dowody miłości. Uwaga! Osoby te są bardzo wrażliwe na słowa: raniące, napastliwe, krzywdzące, agresywne…

 Język 2. Wspólny czas, czyli „wypijmy razem herbatę”

 W tej grupie ludzi najważniejsze jest okazywanie miłości poprzez spędzenie wspólnego czasu: spacer, wypicie razem herbaty, rozmowa, wyjście do restauracji… te elementy są niezbędne do tego, aby mogły wierzyć, że ktoś ich kocha. Uwaga! Duża wrażliwość na brak wspólnych chwil!

Język 3. Namacalne symbole miłości, czyli „mam dla Ciebie coś”

Prezenty są ulubionym wysyłanym i odbieranym sygnałem miłości tych osób. Chętnie dają choćby najdrobniejsze upominki. Same też uznają, że otrzymywanie prezentów jest dowodem na miłość. Uwaga! Osoby wyczulone na najdrobniejsze upominki, podarunki, pamiątki…

Język 4. Usługiwanie, czyli „moje czyny głośniej mówią niż słowa”

 Prozaiczne sprawy, takie jak: pozmywanie naczyń, wyniesienie śmieci, odetkanie zatkanego zlewu, zrobienie obiadu – to język tych osób. Dla nich słowa, czy wspólny czas nie mają takiej wartości, jak praktyczne przejawy miłości. Uwaga! Ta osoba będzie czuła się kochana, jak coś praktycznego dla niej zrobisz.

Język 5. Dotyk, czyli „chodź, przytulę Cię”

 W ostatniej grupie osób dotyk jest najbardziej ceniony. Osoby te bez dotyku nie rozkwitną – jest on bowiem dla nich podstawowym elementem miłości. Uwaga! Ludzie ci szczególnie wyczuleni są na raniący, nieprzyjemny dotyk!

Teraz już wiadomo, że na pytanie: „chcesz, żebym po południu skosił trawnik czy wyjdziemy razem na basen?” może paść prośba o skoszenie trawnika. Dla wnikliwego słuchacza wykładu lub Czytelnika będzie oczywiste, dlaczego. I równie oczywiste będzie to, że nawet w koszeniu trawy może być wysyłany komunikaty dotyczący miłości.

Oprócz tego, że każdy ma swój własny język miłości, dowiedzieliśmy się również, że ważne jest, aby ludzie potrafili porozumieć się w języku miłości osoby, którą kochają.

Język, jak to z językami bywa, nie jest ani lepszy, ani gorszy. Po prostu jest. Warto więc, jak zachęcała Prelegentka, uczyć się innych języków miłości. Warto więc zadać sobie trochę trudu i zdiagnozować język miłości kochanej osoby (żony, męża, dziecka, rodzica), a potem wypróbować go zastosować, nawet nieudolnie!

Drobny mankament wydarzenia:

Wykład był poruszający i wartościowy. W przerwie słychać było jednak wypowiedzi dotyczące tego, że temat jest ważny dla KAŻDEGO człowieka. Jeden z nielicznych mężczyzn – szczęściarzy obecnych na wykładzie – Piotr Sadzewicz, korzystając z dostępu do mikrofonu w czasie występu muzycznego, głośno wyraził ten pogląd.

                                                                                                                                                                                                           Ula

Czytaj dalej

12 Mar 2012

Konferencja „Pięć języków miłości”

Serdecznie zapraszamy na konferencję

„Pięć języków miłości”,

które przedstawi Urszula Nawrot

(z wykształcenia pedagog, przez wiele lat prowadziła konferencje
dla małżeństw i rodziców, jako instruktor prowadzi szkolenia przygotowujące
do realizacji programu „Młodzież na rozdrożu”)

23.03. 2012 r. o godz. 18.00

 sala konferencyjna Not -Plac Konsulaty Polskiego 1 (parter)

 w recitalu zaprezentuje się: Katarzyna Kiklewicz

 Koncepcja pięciu języków miłości jest uniwersalna, dotyczy każdego człowieka. Miłość jest jedną z najsilniejszych potrzeb emocjonalnych człowieka, niezależnie od tego, czy jesteśmy dziećmi czy dorosłymi, osobami samotnymi czy pozostającymi w związku. Jeśli czujemy się kochani przez ważnych dla nas ludzi, świat jawi nam się w jasnych barwach i czujemy się szczęśliwi. Natomiast czujemy się kochani wtedy, kiedy inni okazują nam swa miłość w sposób dla nas zrozumiały, czyli w naszym podstawowym języku miłości.Niewątpliwie miłym akcentem całego wydarzenia będą ciasta, ciasteczka i sałatki własną ręką i z sercem wykonane

Po konferencji, będzie można zakupić ciekawe książki oraz piękne upominki (biżuteria, kartki walentynkowe,
puzderka itp.) wykonane podczas warsztatów artystycznych.



Czytaj dalej

01 Feb 2012

Konferencja „Moje wewnętrzne granice”

14.10.2011r. godz.18:00-20:00 odbyło się kolejne spotkanie Forum Kobiet pt. „Moje wewnętrzne granice”. Spotkanie to, które poprowadziła Iwonka Trznadel, wykładowcą była Dorota Świerk – pedagog i teolog, absolwentka Biblijnego Seminarium Teologicznego we Wrocławiu i Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Od 20 lat pracująca w międzywyznaniowej organizacji chrześcijańskiej – Ruch Nowego Życia. Obecnie koordynuje strategię CrossRoads, która przygotowuje realizatorów programu wychowawczego kształtującego charakter pt. ”Młodzież na Rozdrożu”.

Temat spotkania okazał się na tyle interesujący, że przyszło na nie ok. 50 pań. Wszystkie miałyśmy nadzieję na pomoc w określeniu  swoich granic i odpowiedź, co to tak naprawdę są te wyznaczane przez nas wewnętrzne granice. Pierwszym tekstem, który pomógł nam przybliżyć się do tematu był wiersz A. Fredry „Paweł i Gaweł”. Chyba nie ma osoby, która nie znała by tej zabawnej opowieści o relacjach między dwoma sąsiadami. Każdy pamięta, jak mocno bronili swoich granic- a my czy potrafimy mądrze je sobie stawiać?  Na te i inne pytania starałyśmy się znaleźć odpowiedzieć. Czasami określamy, szczególnie swoje prawa tak mocno, że nie dostrzegamy stanowiska drugiego człowieka.

Warto więc wiedzieć:

• kim jestem, a kim nie jestem i co z tego wynika
• dlaczego boimy się ustawiać granice
• jakie są przejawy źle wyznaczonych granic
• jak zyskać więcej szacunku od innych
• jak mówić „nie”, kiedy mówić „tak”
• granice – egoizm czy zdrowa troska o siebie?

Czytaj dalej

22 Nov 2011

Święto dziękczynienia – zaproszenie

12 Oct 2011

Moje Wewnętrzne Granice

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie dla kobiet

„Moje wewnętrzne granice”

14.10.2011r., godz. 18:00-20:00

Pl. Konsulatu Polskiego 1

sala konferencyjna NOT (parter)

Spotkanie poprowadzi Dorota Świerk – pedagog i teolog, absolwentka Biblijnego Seminarium Teologicznego we Wrocławiu i Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Od 20 lat pracuje w międzywyznaniowej organizacji chrześcijańskiej – Ruch Nowego Życia. Obecnie jest koordynatorem strategii CrossRoads, która przygotowuje realizatorów programu wychowawczego kształtującego charakter pt.”Młodzież na Rozdrożu”. Jej zainteresowania obejmują m.in. psychologię oraz język i kulturę amerykańską.
Moje wewnętrzne granice – ulotka

Czytaj dalej
http://www.olsztynskie-fk.pl/wp-content/themes/selecta